I. Rozwiązanie
Na wstępie zauważyć trzeba, że zgodnie z brzmieniem kazusu Kamil Nowak
(reprezentowany przez matkę Annę Nowak; to on był powodem, twierdzeniem że to
ona była powodem jest błędem) wytoczył powództwo o uznanie czynności
za bezskuteczną, ale nie wskazał podstawy prawnej powództwa.
Różnicę między dwoma wymienionymi instytucjami prawnymi uwypuklił SN w
orzeczeniu z 13 lutego 1970 r. (III CRN 546/69, OSNCP 10/70, poz. 192) gdzie
m.in. zwrócono uwagę, że inny jest cel tych instytucji oraz że pozbycie się
konkretnego składnika majątku nie wyklucza możliwości zaspokojenia
wierzytelności pieniężnej w trybie egzekucji z innego składnika tego majątku.
Tym samym czynność skutkująca niemożnością wykonania zobowiązania (art. 59 k.c.;
w praktyce chodziło będzie
o zobowiązania rzeczowe) nie musi skutkować
pokrzywdzeniem wierzycieli
w rozumieniu art. 527 i nast. k.c. Przepisy te nie
mają przy tym charakteru
W tym miejscu należy jeszcze zauważyć, że
zarówno art. 59 k.c. jak i skarga pauliańska są środkami służącymi ochronie wierzyciela. Skoro tak, to mogą one być stosowane wyłącznie jeżeli chroniona wierzytelność istnieje (pewną wskazówką może służyć wyr. SA w Gdańsku z 30 marca 1995 r., ACr 73/05, LexPolonica 320444). Wynika to z istoty tych instytucji, a w przypadku skargi pauliańskiej także treść art. 530 k.c., który wprowadza – na zasadzie wyjątku – możliwość ochrony wierzytelności jeszcze nie istniejących. Przepis ten, wykładany a contrario, potwierdza istnienie zasady, że wierzytelność chroniona musi istnieć. W przypadku przyjęcia spadku przez Kamila Nowaka wierzytelność o zaległe raty alimentacyjne wygaśnie na skutek konfuzji. W takim przypadku powództwo o uznanie czynności za bezskuteczną, bez względu na podstawę prawną, zostanie oddalone.Pierwsze co pełnomocnik Kamila Nowaka powinien zrobić to doprowadzić
do
odrzucenia przezeń spadku.
k.r.o.), ale przedstawiona tutaj argumentacja prawna jest wystarczająca by
przekonać sąd, że odrzucenie spadku (co daje szansę wyegzekwowania zaległych
alimentów przynajmniej w części) będzie w tym przypadku korzystniejsze niż
przyjęcie go
(co zamyka możliwość egzekwowania tych alimentów), tym bardziej że
spadek nie zawiera żadnych aktywów.
Przechodząc do procesowych aspektów sprawy zauważyć należy, że
przedmiotem procesu cywilnego nie jest stosunek prawny między stronami, ale twierdzenie jednej ze stron o istnieniu takiego stosunku. Przy takim, właściwym, rozumieniu istoty procesu jasnym się staje, że stroną jest każdy, kto został pozwany, w tym także te osoby, w stosunku do których powództwo zostać powinno oddalone z powodu braku legitymacji materialnej. W efekcie w niniejszej sprawie stroną był najpierw Tadeusz Nowak – na skutek wniesienia pozwu, a później także Stanisław Nowak – na skutek wezwania (art. 198 § 1 zd. I k.p.c.; wobec treści tego przepisu nie ma w praktyce większego znaczenia którą podstawę prawną wezwania zastosował sąd – art. 194 § 1, § 3 czy art. 195 k.p.c.).Przyjęcie jako właściwej podstawy prawnej powództwa przepisów o skardze pauliańskiej oznacza, że stroną pozwaną powinien być tylko Stanisław Nowak (art. 531 § 1 k.c.). Skoro tak, to nie ma podstaw by przyjąć, że między nim a Tadeuszem Nowakiem wystąpiło współuczestnictwo inne niż konkurencyjne. W takim układzie
zawieszeniu powinno ulec wyłącznie postępowanie w stosunku do zmarłego współuczestnika (Tadeusza Nowaka), nie powinno ono natomiast mieć miejsca w stosunku do tego współuczestnika, który pozostaje przy życiu (Stanisława Nowaka) – uchw. SN z 10 października 1964 r. (III CO 53/64, OSPiKA 1968, nr 2, poz. 29).Podkreślić należy, że
decyzja o zawieszeniu postępowania w stosunkuW tej sytuacji
drugą czynnością jaką powinien podjąć pełnomocnik Kamila Nowaka jest złożenie w sądzie pisma w którym wskazuje, że właściwą materialnoprawną podstawą roszczenia są przepisy o skardze pauliańskiej, co – w świetle powyższego wywodu oznacza, że decyzja o zawieszeniu postępowania wobec Stanisława Nowaka zapadła bezpodstawnie. A zatem obowiązkiem sądu jest podjęcie postępowania wobec niego (T. Ereciński [w] T. Ereciński [red.] i inni, Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz…, tom 1, LexisNexis 2006, str. 401). W przypadku gdyby termin do zaskarżenia postanowienia o zawieszeniu postępowania jeszcze nie upłynął pismo to może mieć postać zażalenia na postanowienie (art. 394 § 1 pkt 6 k.p.c.).Powyższe czynności powinny wystarczyć do tego, by sąd rozpoznał powództwo wobec Stanisława Nowaka na podstawie przepisów o skardze pauliańskiej. Biorąc pod uwagę treść domniemań z art. 527 § 3 i art. 528 k.c. uwzględnienie powództwa wydaje się być wysoce prawdopodobne. Z kolei sposób, w jaki rozstrzygnięte zostaną losy zawieszonego postępowania wobec następców prawnych Tadeusza Nowaka, nie ma
z perspektywy interesów Kamila Nowaka większego znaczenia. Z powodzeniem można pozwolić temu postępowaniu spoczywać aż sąd umorzy je z urzędu z uwagi na upływ 5 lat (art. 182 § 1 zd. III k.p.c.).
Jedynie w przypadku, gdyby sąd nie podzielił twierdzeń powoda, iż podstawą
roszczeń jest skarga pauliańska, lub uznał, że ma miejsce nie zwrócenie sądowi
uwagi na błąd lecz zmiana powództwa, konieczne stanie się doprowadzenie do
podjęcia postępowania wobec następców prawnych Tadeusza Nowaka. W takim układzie
wskazane by było przeprowadzenie postępowania o stwierdzenie nabycia spadku
po
zmarłym. Taki rozwój wydarzeń jest jednak bardzo mało prawdopodobny.
II. Omówienie błędów
1.
Najpoważniejszym z pojawiających się błędów było
sugerowanie, że powód powinien cofnąć powództwo wobec Tadeusza Nowaka lub wobec oby braci, niekiedy rozwijane o sugestię, że następnie należy wytoczyć nowe powództwo wobec Stanisława Nowaka w oparciu o art. 527 i nast. k.c. Wadliwość proponowanego ruchu wynika z faktu, że skuteczne dokonanie tego prowadziłoby do powstania sytuacji procesowej identycznej z istniejącą – obecnie jak najbardziej jest możliwe rozpoznanie przez sąd powództw wobec Stanisława Nowaka w oparciu o te przepisy. Spór między Stanisławem Nowakiem a Kamilem Nowakiem jest zawisły (art. 198 § 1 w zw. z art. 192 pkt 1 k.p.c.), i wytoczenie nowego powództwa wymagałoby cofnięcia pozwu również wobec niego (art. 199 § 1 pkt 2 k.p.c.); samo cofnięcie pozwu wobec Tadeusza Nowaka nic by tu nie zmieniło jako że każdyZ kolei cofnięcie pozwu wobec następców prawnych Tadeusza Nowaka ze
zrzeczeniem się roszczenia jest działaniem szkodliwym dla klienta. Oczywiście
właściwą podstawą materialnoprawną rozpoznania sprawy są przepisy o skardze
pauliańskiej,
ale zauważyć trzeba, że uwzględnienie powództwa na podstawie art.
59 k.c. też
w pełni służyłoby interesowi powoda. Nie jest zatem w interesie
powoda zamykanie tej możliwości, co miałoby miejsce w przypadku zrzeczenia się
roszczenia (zob. wyr. SA
w Poznaniu z 28 czerwca 2005 r., I ACa 433/05, Lex nr
175200). Uwzględnienie powództwa na tej podstawie może być w szczególności
następstwem błędnego rozumienia przez sąd poglądu wyrażonego przez SN w wyroku z
10 lutego 1982 r. (III CRN 257/81). Sama teza tego orzeczenia, powielana w wielu
komentarzach, może bowiem sugerować że uwzględnienie powództwa z art. 59 k.c.
jest możliwe w sytuacji gdy chodzi o alimenty. Jednakże teza ta nie jest
najtrafniej zredagowana, a dokładna analiza uzasadnienia prowadzi do wniosku, że
pogląd ten dotyczy jedynie przyszłych roszczeń alimentacyjnych – chodzi o
sytuację, w której dokonana czynność wyklucza możliwość wykonania zobowiązań
alimentacyjnych w przyszłości. Pogląd ten nie ma zastosowania do zaległych
alimentów.
Niezależnie od tego zauważyć należy, że cofnięcie pozwu wobec Tadeusza Nowaka jest – w takim stanie rzeczy jaki został opisany w kazusie – niemożliwe. Zgodnie bowiem ze zdaniem drugim § 3 art. 179 k.p.c.
„Czynności podejmowane przez strony (…) wywołują skutki dopiero z chwilą podjęcia postępowania”. Czynność w postaci cofnięcia pozwu nie prowadzi do podjęcia postępowania, a zatem wywoła ona skutek dopiero po jego podjęciu (błędem jest twierdzenie, że z uwagi na brzmienie art. 203 § 2 k.p.c. cofnięcie zniweczy skutki zawieszenia; z mocy tego przepisu cofnięcie tworzy fikcję prawną, ale skutki te powstają „wstecz” dopiero z chwilą cofnięcia pozwu, a to – z uwagi na treść art. 179 § 3 k.p.c. – nie może skutecznie nastąpić dopóki postępowanie jest zawieszone). Oznacza to, że cofnięcie pozwu wobec następcówprawnych Tadeusza Nowaka nie może służyć jako środek prowadzący
do
kontynuowania postępowania. W przypadku gdyby sąd, w oparciu o takie cofnięcie,
umorzył postępowanie (art. 355 § 1 k.p.c.), decyzja o umorzeniu dotknięta byłaby
wadą nieważności, jako że następcy prawni zmarłego pozbawieni zostali udziału w
sprawie (art. 379 pkt 5 k.p.c.). To, że ich interesy prawne prawdopodobnie nie
byłyby naruszone przez taką decyzję nie zmienia faktu, że – z przyczyn
formalnych – byłaby ona
w najwyższym stopniu wadliwa. Sugerowanie, że sąd
powinien podjąć decyzję nieważną stanowi poważny błąd. Można też zadać pytanie w
jaki sposób sąd miałby wydać postanowienie o umorzeniu postępowania w sytuacji
gdy jest ono zawieszone (ze skutkiem o którym mowa w art. 179 § 3 zd. I k.p.c.),
a nie zachodzą żadne
z ustawowych przyczyn podjęcia postępowania. Albo decyzja o
podjęciu byłaby wadliwa jako wydana bez podstawy prawnej, albo – w przypadku
gdyby do podjęcia nie doszło – decyzja o umorzeniu byłaby nieskuteczna z uwagi
na treść art. 179 § 3 zd. I k.p.c. Niezależnie od tego decyzja ta byłaby
nieważna, jako że następcy prawni zmarłego nie brali udziału w postępowaniu na
etapie, na którym została ona wydana (art. 379 pkt. 5 k.p.c.).
Błędem jest też twierdzenie, że w sytuacji, gdy pozwany zmarł możliwe jest cofnięcie pozwu bez zrzeczenia się roszczenia, jako że nie jest możliwe udzielenie przez zmarłego zgody. Uprawnienie do udzielenia zgody przechodzi bowiem na jego następców prawnych, a ci – wobec treści art. 935 k.c. – zawsze istnieją. To samo dotyczy z resztą zgody, o której mowa w art. 194 § 2 zd. I k.p.c.
I wreszcie trzeba stwierdzić, że cofnięcie pozwu i wniesienie kolejnego (możliwe chyba tylko w przypadku gdyby Stanisław Nowak wyraził zgodę na cofnięcie pozwu bez zrzeczenia się roszczenia) oznaczałoby utratę przez powoda opłaty sądowej (art. 79 ust. 1 pkt 1 lit. b u.k.s.c. czytane
a contrario) oraz możliwość pobrania przez pełnomocnika podwójnego wynagrodzenia. To ostatnie działanie uznane być może za nieetyczne i skutkować odpowiedzialnością dyscyplinarną. Działanie takie nie będzie też sprzyjało szybkiemu załatwieniu sprawy.2.
Błędem jest
twierdzenie, że złożenie „wniosku” wyklucza możliwość zastosowania art. 195 k.p.c. tylko dlatego, że przepis ten przewiduje działanie3.
Błędem jest w zasadzie
twierdzenie, że sprawa może być rozpoznana jako powództwo o stwierdzenie nieważności umowy darowizny z uwagi na jej pozorność (art. 189 k.p.c. i art. 83 § 1 k.c.). W sytuacji, gdy Kamil Nowak przyjął spadek nie ma on interesu prawnego w wytoczeniu tego powództwa.Powództwo takie byłoby natomiast dopuszczalne w przypadku odrzucenia spadku
przez Kamila Nowaka. W takim układzie zmierzałoby ono do wykazania, że samochód
wszedł jednak do masy spadkowej, co otwierałoby możliwość egzekucji z niego
nawet w razie przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza (np. przez gminę).
Poważnym problemem byłoby tu jednak dowiedzenie pozorności czynności (samo
naruszenie interesu osób trzecich nie dowodzi nie może być uznane za przesłankę
nieważności czynności prawnej – tak SN w wyroku z 23 lutego 2006 r., II CSK
101/2005, LexPolonica 1353094 oraz w wyroku z 16 marca 1993 r., II CRN 94/92,
LexPolonica 316251).
W każdym razie przy przyjęciu takiego rozwiązania kazusu
jak w części
I ścieżka ta pozostaje otwarta. Dodatkowo kwestia ważności umowy byłaby
badana
z urzędu przez sąd w sprawie o uznanie czynności prawnej za bezskuteczną.
W przypadku oddalenia przez sąd tego powództwa z uwagi na nieważność czynności
prawnej powód miałby do dyspozycji wyrok sądu stwierdzający nieważność umowy
darowizny i wskazujący jakie dowody o tym świadczą. W takim układzie wygranie
sprawy o stwierdzenie nieważności byłoby wielce ułatwione (wyrok innego sądu nie
jest oczywiście wiążący dla sądu, ale trudno sobie wyobrazić, by sąd w praktyce
w takiej konfiguracji nie wziął pod uwagę owego wyroku; konieczne będzie jedynie
uzyskanie uzasadnienia wyroku – art. 329 i art. 387 § 1 k.p.c.).
4.
Powody, dla których błędem było dopuszczenie
do przyjęcia spadku przez Kamila Nowaka zostały już opisane. W tym miejscu należy tylko zauważyć,5.
Zwrócić uwagę należy na
skutki uwzględnienia skargi pauliańskiej. Otóż6.
Omówienia wymaga
kwestia następstwa prawnego po zmarłym Tadeuszu Nowaku. Z całą pewnością jego spadkobiercą mógł być syn (art. 931 § 1 zd. I k.c.), a gdyby syn spadek odrzucił w grę wchodził brat Stanisław (art. 932 § 4 k.c.). Nie wiemy jednak czy Tadeusz Nowak nie zawarł ponownego związku małżeńskiego (art. 931 § 1, art. 932 § 1 i 2 i art. 933 k.c.), czy żyją jego rodzice (art. 932 § 1-3 k.c.) lub dziadkowie czy jakaś dalsza rodzina (art. 934 k.c.), i wreszcie czy miał więcej rodzeństwa (art. 932 § 4 k.c.). Przyjąć należy, że takich informacji nie ma również sąd, stąd należy uznać, że na chwilę obecną rozstrzygnięcie następstwa prawnego po Tadeuszu Nowaku nie jest możliwe. Jak wykazano wyżej – w praktyce z perspektywy interesu powoda nie stanowi to problemu. Błędem jest natomiast twierdzenie, że spadkobiercą zmarłego może być Anna Nowak. Art. 931, art. 932 i art. 940 k.c. mówiąc o małżonku odnoszą się do osoby która w chwili śmierci pozostawała ze zmarłym w związku małżeńskim, z tym że ten ostatni przewiduje sytuację w której zostało wszczęte – acz nie zakończone prawomocnie - postępowanie o rozwód lub separację. Żaden przepis nie stanowi podstawy do dziedziczenia przez byłego małżonka.6.
Błędem jest
zastosowanie w sprawie art. 136 k.r.o., i to aż z dwóch powodów. Po pierwsze nie ma podstaw by zasądzić alimenty od Stanisława Nowaka na rzecz Kamila Nowaka (art. 128 k.r.o. mówi o rodzeństwie uprawnionego, a nie7.
Błędem jest
twierdzenie, że roszczenie dochodzone w trybie actio pauliana ulega przedawnieniu. Art. 534 k.c. wprowadza prekluzję, uwzględnianą przez sąd z urzędu, a nie przedawnienie (H. Ciepła [w] G. Bieniek [red.] i inni, Komentarz do kodeksu cywilnego. Księga trzecia – Zobowiązania, tom 1, LexisNexis 2005, str. 668).8.
Nieporozumieniem jest
stosowanie w sprawie art. 897 k.c., albowiem hipoteza tego przepisu wcale nie jest spełniona. Ponadto roszczenie z tego przepisu wygasa z chwilą śmierci darczyńcy (St. Dmowski [w] G. Bieniek [red.] i inni, Komentarz9.
Niepoprawnym rozwiązaniem jest
korzystanie z instytucji zachowku (art. 991-1011 k.c.). W tym celu konieczne byłoby bowiem przyjęcie spadku, ze skutkami opisanymi powyżej. Na tej podstawie powód może uzyskać maksymalnie 2/3 wartości przysługującego mu udziału (art. 991 § 1 k.c.), co w tej sprawie daje (2/3 x 15.000 zł =) 10.000 zł. Tymczasem uwzględnienie skargi pauliańskiej umożliwi Kamilowi wyegzekwowanie jego roszczenia aż do granicy wartości samochodu,